Bądź na bieżąco - RSS

Pamiętne mecze: Chelsea vs Arsenal, 1999

05-02-2010 o 14:24 | Pamiętne mecze | Wszechmocny

Pamiętne mecze

23 października 1999 roku Arsenal mierzył się w ligowym spotkaniu na Stamford Bridge z Chelsea. Oba kluby sąsiadowały wtedy ze sobą w tabeli Premiership, więc był to klasyczny pojedynek o 6 punktów. Mimo, że na boisku zabrakło największych gwiazd – Dennisa Bergkampa i Gianfranco Zoli, którzy narzekali na niewielkie urazy, to i tak mogliśmy spodziewać się wielkich emocji, godnych derbów Londynu.

Absencja Bergkampa nie była jedynym zmartwieniem Wengera. Arsene miał spore problemy z zestawieniem pary środkowych pomocników, bowiem zawieszeni za kartki byli Patrick Vieira i Gilles Grimandi. Na szczęście po kontuzji wracał Emmanuel Petit, jednak jego forma była zagadką, gdyż nie rozegrał on ani jednego meczu od prawie 2 miesięcy.

Natomiast w obozie ‘The Blues’ wszystko układało się świetnie. Podopieczni Gianluci Vialli byli w wybornej formie – o czym najlepiej świadczyło pokonanie Manchesteru United 5-0 dwie kolejki wcześniej. Mało tego, zawodnicy ‘Niebieskich’ nie stracili w tamtym sezonie jeszcze bramki na swoim stadionie. Po takich wynikach, drużyna z zachodniego Londynu coraz głośniej wyrażała swoje aspiracje dotyczące walki o mistrzostwo. Kolejnym wielkim testem miał być właśnie pojedynek z ‘The Gunners’.

http://afc.nazwa.pl/wp-content/uploads/2010/02/flo.jpg

Mecze między Chelsea a Arsenalem od zawsze obfitowały w ostre, a niekiedy nawet brutalne starcia. Tylko w ostatnich 7 derbowych spotkaniach sędziowie pokazali zawodnikom obu drużyn aż 49(!) kartek. Tak więc nikt nie mógł być zaskoczony, gdy po zaledwie 3 minutach Lee Dixon otrzymał żółty kartonik za starcie z Le Sauxem.

W początkowych fragmentach gry, zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali Kanonierzy. Brakowało jednak dogodnych sytuacji, z dystansu próbował jedynie Parlour, ale jego strzał był niecelny. Chwile później po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piłka trafiła pod nogi Kanu, ale Nigeryjczyk uderzył tylko w boczną siatkę.

Niestety w 38 minucie ‘The Blues’ po jednej z niewielu akcji wyszli na prowadzenie. Na prawym skrzydle Petrescu ograł Adamsa i dośrodkował w pole karne do Flo, a tam norweski napastnik pokonał w powietrznym pojedynku Keowna i znakomitym strzałem głową posłał futbolówkę do siatki. Przed przerwą niezłą szansę na wyrównanie miał jeszcze Overmars lecz piłka po jego uderzeniu poszybowała nad poprzeczką.

http://afc.nazwa.pl/wp-content/uploads/2010/02/483505_kanu300.jpg

Po zmianie stron Chelsea była wyraźnie lepszym zespołem. Rozgrywający słabe zawody Dixon miał spore problemy z zabezpieczeniem swojej strony boiska. Najpierw po jego błędzie okazję na oddanie strzału miał Flo, a później do spółki z Petitem sfaulował z boku pola karnego pomocnika ‘Niebieskich’ Le Sauxa. Z rzutu wolnego dośrodkował Wise, ale piłkę wybili defensorzy Arsenalu. Pech chciał, że ta z powrotem trafiła do zawodnika Chelsea, a ten odegrał ją do Le Sauxa, który ponownie wrzucił futbolówkę przed bramkę Seamana. Tam doskonale znalazł się Dan Petrescu i będąc zupełnie niepilnowany z łatwością pokonał goalkeepera Kanonierów.

Widząc nieporadność swoich zawodników, Arsene Wenger dokonał dwóch zmian w okolicach 60 minuty. Zmęczonego Petita, który dopiero co powrócił po kontuzji zmienił Nelson Vivas, a za Ljungberga wszedł młodziutki Thierry Henry. W końcówce spotkania odważnie zaatakowali gracze ‘The Gunners’. Na 15 minut przed końcem Overmars zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, jednak piłka szczęśliwie trafiła pod nogi Kanu, który przytomnie czubkiem buta skierował ją do siatki obok bezradnego De Goya.

Kontaktowa bramka zdecydowanie uskrzydliła Kanonierów. W 83 minucie piłkę w pole karne dośrodkował Overmars, a tam po raz kolejny znalazł się Kanu! Nigeryjczyk znakomitym przyjęciem zgubił Desailly’ego i posłał prawdziwą bombę w krótki róg bramki. Na minuty przed końcem to Chelsea zaczęła stwarzać groźne sytuacje, głównie za sprawą Zoli, który niedawno pojawił się na murawie. Jednak akcję, która wstrząsnęła Stamford Bridge przeprowadzili w doliczonym czasie gry piłkarze ‘The Gunners’.

http://afc.nazwa.pl/wp-content/uploads/2010/02/gun__1227780536_kanu_chelsea1999.jpg

Overmars przejął piłkę na naszej połowie i dograł ją do Sukera. Niestety Chorwat zepsuł kontrę niedokładnie podając do Kanu. Na szczęście waleczny Nwankwo do końca poszedł za futbolówką i udało mu się zablokować wybicie Ferrera. Piłka zatrzymała się tuż przed końcową linią z boku pola karnego. Błędną decyzję o wyjściu z bramki podjął De Goey, gdyż Kanu jako pierwszy dopadł do piłki i wspaniałym zwodem oszukał bramkarza gospodarzy. Następnie gdy wszyscy myśleli, że Nigeryjczyk wycofa piłkę do jednego z nadbiegających partnerów stało się coś nieprawdopodobnego. Grający z numerem 25 napastnik stojąc przy końcowej linii oddał arcytrudny strzał, który przeleciał nad głowami Desailly’ego i Leboeufa po czym trafił w samo okienko bramki Chelsea!

Co za zawodnik, co za gol, co za comeback, co za spotkanie! – krzyczeli wszyscy kibice oglądający ten mecz. Arsene Wenger na konferencji prasowej pod niebiosa wychwalał czarnoskórego piłkarza i powiedział, że dzisiejszego popołudnia zobaczył jednego z najpiękniejszych goli w swoim życiu:

„Kanu is a great character, not only a talent but a fighter who works hard for the team. He is a winner, and when you are a winner you do what is efficient. His third goal is one of the best goals I’ve seen”

Po latach Arsene opowiedział niezwykle ciekawą anegdotę, dotyczącą tego spotkania. Boss zdradził, że utrzymujący się wynik 2-2 na tyle go satysfakcjonował, że krzyczał do Kanu aby ten przetrzymał odzyskaną piłkę w narożniku boiska!

„On day when we played Chelsea it was 2-2 and Kanu had the ball. I told him to go to the corner flag but he didn’t listen and he went and scored the third and we won 3-2!”

chearsstats

Skrót meczu:

Poinformuj znajomych:
  • Facebook
  • Twitter
  • email
  • Print
  • Gwar
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks

Napisz Komentarz

blog comments powered by Disqus
  • TWITTER



  • KALENDARZ WPISÓW

    Wrzesień 2010
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930  

Arsenalizacja on Facebook