Bądź na bieżąco - RSS

Wywiad z kibicem Chelsea

06-02-2010 o 11:15 | Wywiad z kibicem | Wszechmocny

wywiad z kibicem Chelsea

Tuż przed niedzielnym spotkaniem, mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z fanem ‘The Blues’ – Michałem Zachodnym, który jest autorem popularnego bloga ‘Michał Zachodny o Chelsea’. Nasz rozmówca odpowiedział nam na wiele ciekawych pytań, dotyczących obecnej sytuacji Chelsea czy ich nastrojów przed jutrzejszym meczem. Dowiemy się także co kibic ‘Niebieskich’ sądzi o zamieszaniu wokół Johna Terry’ego i formie jaką w ostatnich tygodniach prezentuje Frank Lampard. Zapraszamy do lektury:

Po 24 kolejkach zgromadziliście na swoim koncie 55 punktów, dzięki czemu zajmujecie pozycje lidera. Czy tak grająca Chelsea pozwoli sobie wydrzeć mistrzostwo? Macie jakieś powody do zmartwień?

Chelsea grająca tak jak z Sunderlandem mistrzostwo powinna zdobyć bez problemu, a po występie z Hull można wyciągnąć zupełnie inne wnioski. Wszyscy wierzą, że Manchester wreszcie zostanie zrzucony z tronu właśnie na naszą korzyść i szanse są duże. Zmartwień jednak nie brakuje, choćby ostatnie ‘przygody’ Terry’ego, a także wprowadzanie na nowo zawodników po Pucharze Narodów Afryki. Jeszcze przed nami długa i wyboista droga…

Pod koniec listopada Arsenal podejmował drużynę ‘The Blues’ na własnym stadionie. Co zapamiętałeś z tamtego spotkania? Spodziewałeś się takiej gry, wyniku i nieporadności Kanonierów?

Wiesz, bardziej niż grę zapamiętałem opustoszały stadion w 80 minucie spotkania… To naprawdę nie był codzienny widok. Wyniku na pewno się nie spodziewałem, ale to, że Chelsea z Kanonierami wygrywać potrafi, a ich poczynania neutralizować skutecznie było już dla mnie dość oczywiste.

Po tamtej porażce ‘The Gunners’ tracili do Chelsea aż 11 punktów, jednak mimo wielu kontuzji i przeciwności losu udało się tę stratę znacząco zniwelować. Byłeś zaskoczony takim obrotem sprawy? Po skreśleniu zespołu Wengera z walki o mistrzostwo, znów zacząłeś się obawiać Arsenalu?

Nigdy nie skreśliłem zespołu Wengera, nawet gdy przewaga była tak duża. To nierozsądne, zwłaszcza biorąc pod uwagę ile jeszcze pozostało spotkań oraz siłę waszej drużyny. Nawet niedzielna porażka wciąż nie przekreśla waszych szans.

Po tym jak zwyciężyliście na Emirates, nie wygraliście wyjazdowego meczu w Premier League aż do 30 stycznia, kiedy to pokonaliście po ciężkiej bitwie Burnley. W ostatniej kolejce także nie potrafiliście wygrać, wywieźliście z Hull tylko jeden punkt. Czy można tu mówić już o jakiejś niemocy, czy to tylko kwestia braku szczęścia?

Z pewnością grudzień był tym miesiącem w którym wybitnie nam nie szło, a przykładem tego jest choćby mecz na St Andrews’ gdzie piłka po prostu nie chciała wpaść do bramki Joe Harta. W styczniu byliśmy w świetnej formie i na wyjazdach pewnie byśmy wygrywali gdyby nie to, że pierwszy taki mecz był… przedostatniego dnia w miesiącu. Spotkanie z Hull trzeba zapomnieć jak najszybciej – wprowadzony został bez treningów stary system (z racji powrotu Drogby) i nie funkcjonował tak jak choćby w listopadzie.

Po początkowej części sezonu spotkałem się z wieloma opiniami, według których Lampardowi nie do końca odpowiadała rola i pozycja w nowej taktyce Ancelottiego. Jednak w ostatnich tygodniach Frank znowu zaczął błyszczeć. Co o tym sądzisz? Dawny Lampard powrócił?

Dla mnie dawny Lampard nigdy… nie zniknął. On zawsze był, zawsze podawał, zawsze rozgrywał… Świadczy o tym choćby statystyka: Frank w Premier League wykreował aż 82 sytuacje do strzelenia bramki, o 14 więcej niż następny w klasyfikacji Cesc Fabregas. Sporo, prawda? Brakowało Anglikowi skuteczności i chyba to spowodowało niesprawiedliwe ataki na jego osobę, które zresztą odparł wybitnymi występami w styczniu.

W naszej rozmowie nie mogło oczywiście zabraknąć tematu Johna Terry’ego – o jego wybrykach huczy cała Anglia. Co myślisz o pozaboiskowej postawie waszego kapitana? Ma to dla ciebie jakieś znaczenie, czy nie przejmujesz się niemoralnym postępowaniem człowieka, który jest wizytówką Chelsea i wzorem, idolem dla wielu młodych zawodników w waszym klubie, nie mówiąc już o zwykłych fanach ‘The Blues’?

Oczywiście, że się przejmuję! Nie sądzę by Terry stracił opaskę kapitana Chelsea (Anglia to zupełnie inna historia), a jego wybryki bolą mnie, ponieważ zawsze uważałem go za przykład do naśladowania. Ten sezon chyba jest wyjątkowy, zwłaszcza pod względem ataków na JT ze strony prasy, a to czy afera jest prawdziwa czy fałszywa nie ma dla brukowców większego znaczenia, byle człowiekowi dopiec. Spotkałem się z głosami, że John Terry obraca się w złym gronie ludzi, jest zbyt naiwny, choćby w swojej pomocy potrzebującym – może w tym jest dużo prawdy? Z pewnością musi sam sobie zadać pytanie co jest dla niego najważniejsze i opamiętać się, by nawet w całej Anglii pozostać zapamiętanym jako wybitny stoper, a nie obrońca z problemami osobistymi.

Sporo osób narzeka na formę, jaką prezentuje Peter Cech. Problemy przy dośrodkowaniach i stałych fragmentach, bardzo słaba komunikacja z defensorami – to główne zarzuty kierowane w stronę waszego bramkarza. Wierzysz, że Cech jest w stanie wrócić do swoje najwyższej dyspozycji, czy pogodziłeś się, że już nic nie będzie takie jak dawniej?

Nie wierzę by Cech wrócił do swojej dawnej formy, zwłaszcza jeśli chodzi o grę na przedpolu. Nie chodzi już nawet o jego kontuzję, ale bardziej problemem jest to jak ta niepewność jest widoczna w każdym meczu, co pewnie widzą też rywale. Sporą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy ponosi trener bramkarzy, Lollichon, który w mojej skromnej opinii raczej nie jest odpowiednim człowiekiem do pracy na tym poziomie. Liczę, że Chelsea ściągnie i nowego bramkarza (młodego, utalentowanego), wzmacniając rywalizację, i zatrudni lepszego trenera bramkarzy. Może ze szkoły brytyjskiej właśnie?

Statystyki pokazują, że Arsenalowi nie najgorzej gra się na Stamford Bridge. Kanonierzy mają lepszy bilans (W6-D7-L5) w wyjazdowych spotkaniach z Chelsea, niż każdy inny zespół w historii Premier League. Czujesz się pewnie przed niedzielnymi derbami?

Nie pamiętam kiedy ostatni raz czułem się pewny przed meczem Chelsea;) Statystyki są dla zainteresowanych w nich kibiców oraz tych, którzy potrafią użyć ich w dyskusji jako argumentów. Na pewno jednak nie odgrywają żadnej roli na boisku.

Kogo najbardziej obawiacie się z naszej ekipy? Kto będzie dla was największym zagrożeniem?

Oczywiście Arszawin i Fabregas to dwaj zawodnicy, którzy są w świetnej formie i potrafią rozmontować niejeden zespół na świecie. Jeśli uda się nam ich zneutralizować to zwycięstwo będzie naprawdę blisko.

A teraz w drugą stronę – jak myślisz, który z zawodników Chelsea popsuje najwięcej krwi Arsenalowi? Na kogo najbardziej liczysz?

Oczywistą odpowiedzią jest Didier Drogba, którego nie możecie powstrzymać już od dłuższego czasu. Nawet jak gra słabo to strzela wam bramki! Ja liczę na Lamparda i… Ashley Cole’a. Obaj są ostatnio w świetnej formie i mogą pomóc wydatnie kolegom w zwycięstwu.

Jak przeciwko nam zagracie?

Mimo, że Chelsea zagra u siebie to będzie liczyć na kontry, zwłaszcza po przejęciach piłki w drugiej linii. To co nam dobrze wychodzi jest w defensywie waszą piętą achillesową. W ustawieniu bez wątpienia wrócimy do diamentu w linii pomocy i gry dwoma napastnikami. Wystąpią: Cech – Ivanović, Carvalho, Terry, Cole – Ballack, Lampard, Malouda, Deco – Anelka, Drogba. O nastawieniu łatwo powiedzieć, że w obu ekipach będzie wręcz identyczne – ten mecz trzeba wygrać.

Jaki będzie wynik niedzielnego spotkania?

Będzie ciekawie, a Chelsea po zaciętym meczu zwycięży 2-1.

Poinformuj znajomych:
  • Facebook
  • Twitter
  • email
  • Print
  • Gwar
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks

View Comments dla “Wywiad z kibicem Chelsea”

  1. M Napisał/a:

    Uwazam ze Arsenal powinien zagrac ostroznie i asekuracyjnie, nie dajac szans Chelsea na grozne kontrataki. W tym spotkaniu remis bralbym w ciemno i bede bardzo zadowolony jesli tak sie skonczy ten mecz. Dlaczego? Jesli wtedy wygramy kolejny mecz z niestety coraz grozniejszym Liverpoolem, to w pozostalych 12 spotkaniach widze okolo 9 meczow mozliwych do wygrania i 3 niepewne wyjazdy do BC, Tottenhamu i Stoke.

    jesli po Chelsea i LFC utrzymamy sie 6 punktow za liderami to pozniej przed nami wielka szansa by to odrobic. Mamy male szanse z powodu kilku personalnych problemow takich jak srodek ataku, Denilson i bramka ale trzeba wierzyc :)
    Bardzo licze na to ze nasza 3osobowa pomoc wreszcie zacznie grac w pelnym zdrowym skladzie.


Napisz Komentarz

blog comments powered by Disqus
  • TWITTER



  • KALENDARZ WPISÓW

    Wrzesień 2010
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930  

Arsenalizacja on Facebook