Rozkład jazdy dla Kanoniera na piątkowy wieczór
Pierwsze trzy kolejki ligowe minęły tak szybko, że ani się obejrzałem a już mam przed sobą weekend z eliminacjami do ME 2012. Tym razem jednak spotkania reprezentacji nie odbywają się w sobotę i środę, jak się do tego przyzwyczailiśmy, lecz w piątek i wtorek. Cieszy mnie takie rozwiązanie, bo w ten sposób nasi (i nie tylko nasi) reprezentanci otrzymują jeden dodatkowy dzień odpoczynku przed najbliższymi spotkaniami ligowymi.
Skoro Premier League opuściła nas na najbliższy tydzień, to musimy posiłkować się tym co dostajemy na talerzu. By być na bieżąco z naszymi zawodnikami, wysłanymi gdzieś na krańce kontynentu, musimy dzisiejszego wieczoru stosować niemałe wyczyny gimnastyczne, w poszukiwaniu tych spotkań na antenach TV i w internecie.
Tradycyjnym moim życzeniem (drugim w kolejności, zaraz po: zdrowym powrocie do Klubu) jest oczywiście dobry występ naszego zawodnika w spotkaniu swojej reprezentacji. Ponieważ mamy wielu Kanonierów powołanych na dzisiejsze mecze, zmuszeni będziemy dokonywać wyborów – kogo decydujemy się oglądać, a kogo nie.
Oto zestaw piątkowych spotkań z udziałem zawodników Arsenalu (linki prowadzą do transmisji w internecie):
17.00 Bośnia i Hercegowina U21 – Włochy U21 (Vito Mannone)
18.00 Finlandia U21 – Polska U21 (Wojtek Szczęsny)
18.30 Ukraina U21 – Francja U21 (Armand Traore)
18.30 Andora – Rosja (Andriej Arszawin)
19.00 Portugalia U21 – Anglia U21 (Jack Wilshere)
20.45 Lichtensztajn – Hiszpania (Cesc Fabregas)
20.45 Belgia – Niemcy (Thomas Vermaelen)
21.00 Anglia – Bułgaria (Theo Walcott, Kieran Gibbs)
21.00 Francja – Białoruś (Gael Clichy, Bacary Sagna, Abou Diaby)
Wygląda na to, że niemal wszyscy Kanonierzy (no, może oprócz Gibbsa i Fabregasa – a akurat im, kolejne minuty gry przydałyby się najbardziej) wystąpią w pierwszych jedenastkach swoich drużyn. Nie mam pojęcia jaką formę prezentują zespoły do lat 21 BiH oraz Finalndii. Mam nadzieję, że nie jest z nimi najgorzej. Życzę naszym bramkarzom, aby mocno uwijali się dziś między słupkami. To jedna z nielicznych dla nich okazji do tego, by zagrać w spotkaniu o wysoką stawkę i zaprezentować się z jak najlepszej strony. Podobnie rzecz ma się w stosunku do Traore – wypożyczonego na najbliższy sezon do Juventusu. Mecz z Ukrainą jest dla niego przedsionkiem nowego, wymagającego sezonu.
Dla niektórych kibiców sporym zaskoczeniem może być „zesłanie” Jacka do reprezentacji Anglii U21. Ja nie jestem tym specjalnie rozczarowany. Pamiętajmy, że Wilshere ma raptem 18 lat, więc i tak będzie mierzył się z zawodnikami o 2-3 lata starszymi od siebie. Zaszczyt powołania do pierwszej reprezentacji „Trzech Lwów” i możliwość trenowania z najlepszymi zawodnikami z kraju – to chyba wszystko na co mógłby dziś liczyć Jacek. Miejsce na ławce rezerwowych lub na trybunach, nie byłoby lepszym rozwiązaniem, niż walka przez 90 minut w meczu kadry do lat 21.
Gdyby nie nakładające się na siebie mecze, chętnie obejrzałbym cały występ Vermaelena przeciw Niemcom. Jeśli nasi obrońcy chcą się rozwijać, muszą rywalizować z najlepszymi. Trudno sobie wyobrazić dziś przeciwnika trudniejszego, niż błyskotliwa drużyna Joachima Lowa. Faworytem są oczywiście goście. Nikt nie będzie więc zaskoczony silnym naporem Niemców na bramkę Belgii. Jak w tej rywalizacji poradzi sobie nasz defensor?
Największym dylematem będzie dla mnie wybór spotkania o godzinie 21. Chętnie popatrzyłbym na grę trzech naszych zawodników w reprezentacji Francji. Boczni obrońcy Arsenalu prezentują ostatnio wysoką formę (podobnie jak Diaby), więc ich występ przeciw Białorusi może być całkiem interesujący. Szkoda, że dokładnie o tej samej godzinie rozpoczyna się mecz na Wyspach. Zdecyduję się więc chyba jednak na Anglię i kolejny występ Theo Walcotta (czy ktoś ma w tej kwestii jakiekolwiek wątpliwości?). Osłabiona drużyna gospodarzy (kontuzjowani między innymi Terry i Lampard) potrzebuje zwycięstwa jak powietrza. Atmosfera wokół Capello mocno zgęstniała, więc Walcott w formie może być dla niego jedną z ostatnich desek ratunku. Warto przypomnieć, że Theo występował w reprezentacji Anglii 12 razy. Wszystkie te mecze kończyły się zwycięstwami Wyspiarzy. Czy ’13′ będzie równie szczęśliwa?
Tagi: Andriej Arszawin, Anglia, Bacary Sagna, Belgia, eliminacje, Euro 2012, Francja, Gael Clichy, Jack Wilshere, Reprezentacja, Theo Walcott, Thomas Vermaelen, Vito Mannone, Wojciech Szczęsny


